I po Zajączku...

Przyjechała do nas moja babcia przed Świętami.. a w same Święta był Zajączek nawet 2 razy ;-)) Najpierw przyniósł mi 4-pak dinozaurów: pterozaura, tyranozaura, triceratopsa i velociraptora.. do tego słodycze i odjazdową czapkę spidermana (<--- mam na zdjęciu )...potem przykicał jeszcze jeden zajączek i przyniósł kolejne słodycze i łuk ze strzałami.. ale była zabawa kiedy już nauczyłem się z niego strzelać i trafiać w tarczę. Odrazu zrobiłem zawody łucznicze a potem wybrałem się z babcią na polowanie w Amazonii i czyhaliśmy na dzikiego zwierza za łóżkiem ;-))
Dziś była taka piękna pogoda, że mogłem pobrykać na placu zabaw nad jeziorkiem, wybiegałem się, nawet koledzy byli i koleżanka.. Teraz czas na kąpiel w pianie~ zrobię sobie rogi z włosów w szamponie i wykąpię dinozaury... no może nie wszystkie bo mam ich już 35 ale niektóre ze mną popływają w wannie... Potem kolacyjka z kakaem, długi odcinek Scooby~Doo(" Scooby~Doo i bracia Boo") dziś leci więc go obejrzę a potem już będzie pora spać... Dobrej nocki wszystkim życzę,papa ;-))
1 komentarze:
See Please Here
Prześlij komentarz