Fajne dni :)

Ostatnie 3 dni spędziłem u babci i dziadka za jeziorkiem. Napadało śniegu na tyle dużo, że mogłem wyjść na sanki. Zabrałem ze sobą Amelkę, bo jej kiedyś obiecałem, że pójdziemy razem zjeżdżać. Świetnie było :)) Potem lepiliśmy bawłana, Amelka kulkę średnią a ja małą i dużą, później złożyliśmy bałwana w całość, wetknęliśmy marchewkę w miejsce nosa, kamyki były oczami a patyki rękami :)) Był spory i fajowy, tylko następnego dnia przyszło słoneczko i rozpuściło naszego bałwanka zamieniając go z 3~ch kul w jedną kupę śniegu. Potem bawliśmy się w domu, budowaliśmy mur z klocków i robiliśmy wyścigi samochodowe :))
Jednego dnia zastałem Kevina w domu i spędziłem z nim trochę czasu. Zrobiliśmy z jego łóżka twierdzę i bawiliśmy się w niej :))
Było suuupppeeerrr !!!
0 komentarze:
Prześlij komentarz